Translate
piątek, 27 lipca 2018
czwartek, 26 lipca 2018
OSZCZĘDZANIE - Projekt17: jak uwolnić pieniądze i kupować rozsądniej?
Jeśli dokładnie się rozejrzysz, to zobaczysz, że masz mnóstwo pieniędzy w swoim domu. Znajdują się we wszystkich nabytych przez Ciebie sprzętach, meblach, dodatkach, ubraniach, kosmetykach itp.
Są rzeczy, których używamy często ale są też takie, których używamy sporadycznie.
Posiadamy też takie, które trzymamy z sentymentu.
Wartość kupionego przedmiotu spada w momencie jego zakupu. Dlatego warto się zastanowić i kupować dobrej jakości przedmioty, które posłużą latami lub będą inwestycją, dzięki której w momencie sprzedaży osiągniemy cenę zbliżoną do pierwotnej (np. dobrej jakości kaszmirowy sweter, wełniana sukienka, buty ze skóry) bądź nawet wyższą (torebka znanej marki, jaką jest np. Chanel czy Louis Vuitton)
Za mną 3 tydzień Projektu 17. Zauważyłam, że znów mam ochotę oczyścić swoją przestrzeń z niepotrzebnych/nieużywanych rzeczy. Wszystkie ubrania, dodatki i niepotrzebne rzeczy wystawiam na aukcjach internetowych. Korzystam głównie z Allegro oraz Vinted. Aukcje można wystawić długoterminowo i nie trzeba tracić czasu na ich kolejne wznawianie.
Od dawna kieruję się też kilkoma sprawdzonymi sposobami, które pomagają mi zaoszczędzić pieniądze, kupować mniej i rozsądniej. To naprawdę działa! A efekty widzę po moim koncie oszczędnościowym, garderobie - w której coraz mniej nietrafionych rzeczy, oraz bardziej przejrzystym mieszkaniu.
Oto lista moich sprawdzonych sposobów:
📌kupuję rzeczy z drugiej "ręki", np. secondhand, allegro, vinted, remix- są niepowtarzalne, tańsze, często w znakomitym stanie i dobre jakościowo;
📌zwracam uwagę na skład: bawełna, len, wełna, kaszmir, tencel, skóra itp. Takie materiały dłużej nam posłużą;
📌wybieram sprawdzone marki:
*COS ma znakomite bawełniane t-shirty, wełniane swetry/sukienki.
*H&M ma linię premium, dzięki której mogę kupić wysokiej jakości zamszowe,
skórzane buty i torby.
*Benetton ma świetne swetry, golfy i sukienki z wełny merino.
*Marks&Spencer słynie z dobrej jakości kaszmiru (posiadam golfy i sweter).
*W Converse kupuję od lat trampki.
*Mango ma dobrej jakości płaszcze i sukienki.
*Levi's (szczególnie modele vintage) ma świetnej jakości denim.
📌kupuję w sklepach, w których można zwrócić towar w ciągu min. 14-30 dni -euforia zakupowa ma czas opaść, a ja trzeźwym okiem oceniam czy
rzeczywiście tego potrzebuję/chcę lub nie;
📌poluję na wyprzedaże, zniżki, rabaty. Np. w Tk maxx kupiłam markowe okulary, tańsze o 50%;
📌niektóre rzeczy oddaję do kontenerów zbiórkowych/znajomym- komuś na pewno się przyda;
📌sprzedaję na portalach aukcyjnych- oczyszczam przy tym przestrzeń ze zbędnego, a uwolnione pieniążki mogę wydać na nową rzecz lub zaoszczędzić;
📌warto ustalić sobie zasadę 1:1, czyli jedna kupiona rzecz za jedną sprzedaną;
📌absolutnie nie opłaca się oszczędzać rzeczy, tzn używać ich rzadko (ze strachu, że się pobrudzi czy zmechaci) lub tylko na specjalnie okazje. Kupuj z zamiarem częstego noszenia. Materiał, który leży też niszczeje, nawet gdy przechowujesz go w dobrych warunkach, w szafie.
📌warto, co sezon, robić wietrzenie szafy - zrobić porządki, posegregować rzeczy na te, które
*chcemy zatrzymać
* sprzedać/oddać
*rzadziej nosimy.
Przymierzyć ubrania noszone rzadko, porobić z nich nowe zestawy. Dzięki temu można od nowa zakochać się w starych, opatrzonych rzeczach.
📌kosmetyki używane też można z powodzeniem sprzedać (perfumy, szminki itp.)
W zeszłym tygodniu sprzedałam czerwoną szminkę MAC. Używałam jej sporadycznie, ponieważ matowa konsystencja wysuszała mi usta. Uwolniłam pieniądze z niepotrzebnej rzeczy i wymieniłam je na zakupy żywnościowe. Natomiast pieniądze ze sprzedaży mało używanych perfum, przeznaczyłam na zakup nowego zapachu.
Staram się też mocno ograniczać ilość kosmetyków.Najlepiej sprawdza się zasada: zużywam do końca i wtedy kupuję nowe;
📌od prawie 2 lat prowadzę mój osobisty, co miesięczny budżet w tabelce excel. Spisuję wszystkie wydatki- stałe opłaty, jedzenie, chemia, przyjemności, ubrania, oszczędzanie. Dzięki temu mam większą kontrolę nad tym, ile wydaję i na co. Warto wydzielić sobie określoną kwotę na zakupy ubraniowe i trzymać się jej. Ten prosty trik sprawia, że mamy przyjemność z zakupów, bez poczucia winy.
📌zwracam uwagę na skład: bawełna, len, wełna, kaszmir, tencel, skóra itp. Takie materiały dłużej nam posłużą;
📌wybieram sprawdzone marki:
*COS ma znakomite bawełniane t-shirty, wełniane swetry/sukienki.
*H&M ma linię premium, dzięki której mogę kupić wysokiej jakości zamszowe,
skórzane buty i torby.
*Benetton ma świetne swetry, golfy i sukienki z wełny merino.
*Marks&Spencer słynie z dobrej jakości kaszmiru (posiadam golfy i sweter).
*W Converse kupuję od lat trampki.
*Mango ma dobrej jakości płaszcze i sukienki.
*Levi's (szczególnie modele vintage) ma świetnej jakości denim.
rzeczywiście tego potrzebuję/chcę lub nie;
📌poluję na wyprzedaże, zniżki, rabaty. Np. w Tk maxx kupiłam markowe okulary, tańsze o 50%;
📌sprzedaję na portalach aukcyjnych- oczyszczam przy tym przestrzeń ze zbędnego, a uwolnione pieniążki mogę wydać na nową rzecz lub zaoszczędzić;
📌warto ustalić sobie zasadę 1:1, czyli jedna kupiona rzecz za jedną sprzedaną;
📌absolutnie nie opłaca się oszczędzać rzeczy, tzn używać ich rzadko (ze strachu, że się pobrudzi czy zmechaci) lub tylko na specjalnie okazje. Kupuj z zamiarem częstego noszenia. Materiał, który leży też niszczeje, nawet gdy przechowujesz go w dobrych warunkach, w szafie.
*chcemy zatrzymać
* sprzedać/oddać
*rzadziej nosimy.
Przymierzyć ubrania noszone rzadko, porobić z nich nowe zestawy. Dzięki temu można od nowa zakochać się w starych, opatrzonych rzeczach.
📌kosmetyki używane też można z powodzeniem sprzedać (perfumy, szminki itp.)
W zeszłym tygodniu sprzedałam czerwoną szminkę MAC. Używałam jej sporadycznie, ponieważ matowa konsystencja wysuszała mi usta. Uwolniłam pieniądze z niepotrzebnej rzeczy i wymieniłam je na zakupy żywnościowe. Natomiast pieniądze ze sprzedaży mało używanych perfum, przeznaczyłam na zakup nowego zapachu.
Staram się też mocno ograniczać ilość kosmetyków.Najlepiej sprawdza się zasada: zużywam do końca i wtedy kupuję nowe;
📌od prawie 2 lat prowadzę mój osobisty, co miesięczny budżet w tabelce excel. Spisuję wszystkie wydatki- stałe opłaty, jedzenie, chemia, przyjemności, ubrania, oszczędzanie. Dzięki temu mam większą kontrolę nad tym, ile wydaję i na co. Warto wydzielić sobie określoną kwotę na zakupy ubraniowe i trzymać się jej. Ten prosty trik sprawia, że mamy przyjemność z zakupów, bez poczucia winy.
środa, 25 lipca 2018
wtorek, 17 lipca 2018
poniedziałek, 16 lipca 2018
OSZCZĘDZANIE - Projekt17: Dlaczego kupuję?
Dziś mija 16 dzień mojego detoksu zakupowego. Oprócz chwilowej fascynacji pięknymi klapkami, nie zauważyłam większych pokus. Natomiast podczas pobytu nad morzem, dostałam 2 prezenty od Mamy- sweter oraz bransoletkę z muszelką. Mea culpa! Więcej grzechów nie pamiętam.
Mam wrażenie, że to działa jak błędne koło- im więcej kupujesz, tym większą masz chęć na jeszcze. Energia podąża za uwagą.
Mam wrażenie, że to działa jak błędne koło- im więcej kupujesz, tym większą masz chęć na jeszcze. Energia podąża za uwagą.
Poza tym, z każdej niemal strony czuję się bombardowana sloganami reklamowymi, w internecie zdjęcia dziewczyn w coraz to nowszych i fajniejszych stylizacjach, przepastne szafy i garderoby, nowe trendy, must have, piekne sesje zdjęciowe w czasopismach itp. itd.
Odcięcie się od internetu czy prasy (tv nie posiadam) nie rozwiązuje problemu. Chodzi o emocjonalny stosunek do zakupów, do posiadania większej ilości ubrań i dodatków.
Dlaczego chcę mieć kolejną rzecz? (jest to subiektywna lista)
- kieruje mną zły nawyk, który mówi- skoro masz pieniądze, to możesz je wydawać;
- jestem łowcą - wyszukiwanie perełek w internecie, dobrych gatunkowo ubrań i dodatków za niską cenę to moje hobby. Lubię dreszczyk emocji temu towarzyszący. A potem wielka radość ze zdobytego trofeum;
- jestem łowcą - wyszukiwanie perełek w internecie, dobrych gatunkowo ubrań i dodatków za niską cenę to moje hobby. Lubię dreszczyk emocji temu towarzyszący. A potem wielka radość ze zdobytego trofeum;
- ubrania, które mam, już mi się opatrzyły - czyli mając już coś na własność, czego nie muszę zdobywać, tracę tym zainteresowanie;
- kupując nową sukienkę czuję fajnie i stylowo;
- wrażliwość na piękno, estetyka, zauroczenie - w wyobraźni już układam stylizacje, co z czym zestawić, jak będzie najlepiej pasowało itp. Takie zboczenie zawodowe stylistki;
- bo są dni, kiedy mam gorszy humor i chcę go sobie troszkę poprawić;
- wrażliwość na piękno, estetyka, zauroczenie - w wyobraźni już układam stylizacje, co z czym zestawić, jak będzie najlepiej pasowało itp. Takie zboczenie zawodowe stylistki;
- bo są dni, kiedy mam gorszy humor i chcę go sobie troszkę poprawić;
- chcę siebie dowartościować. I nawet nie chodzi o to, żeby zaimponować innym. Tylko o poczucie, że mnie też stać na zakupy i że mogę sobie sprawić przyjemność. Złudne poczucie, że panuję nad sytuacją, swoim życiem. Paradoksalnie, kupując chcę się poczuć bezpieczna finansowo ("posiadam pieniądze, stać mnie"). Co całkowicie mija się z celem. Bo wydając pieniądze, mam ich mniej a co za tym idzie- mniej oszczędności.
Ludzki umysł potrafi oszukiwać, a niektórzy żyją w kłamstwie całe lata. Nie chcą zobaczyć prawdy bo...prawda boli, cholernie.
Ja stwierdziłam, że chcę ją poznać. Ze wszystkim jej konsekwencjami. I przyznam, że jest mi trochę wstyd pisać o tym publicznie...ale z drugiej strony wiem, że nadmierny konsumpcjonizm jest w dzisiejszych czasach dużym problemem i przybiera różne formy- często kryje się w pewnych powtarzalnych schematach, których na co dzień nie dostrzegamy a nawet sobie nie uświadamiamy.
Przez nieodpowiedni stosunek do pieniędzy i zakupów, ludzie popadają w długi albo frustracje i depresje, lub popełniają samobójstwa.
Dlatego tak ważny, moim zdaniem, jest Budżet Domowy. To jest fundament, na którym możesz wybudować świadomość zakupową.Wtedy widzisz czarno na biały, jaka sfera Twojego życia jest do poprawy, na co wydajesz najwięcej pieniędzy. I jeśli powiesz mi, że to Ciebie nie dotyczy, że nie potrzebujesz robić takiego zestawienia bo masz kontrolę nad swoimi finansami, lub że nie masz na to czasu to...uśmiechnę się tylko pod nosem, bo kiedyś też karmiłam się takimi wymówkami.
Teraz liczą się dla mnie fakty.
Teraz liczą się dla mnie fakty.
Pomocne dla mnie okazały się książki :
*"Sztuka prostoty" Dominique Loreau,
*"Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie" T.Harv Eker,
*"Jak pozbyć się bałaganu ze swojego życia. Feng shui dla ciała, ducha i przestrzeni",
*"Możesz uzdrowić swoje życie" - Louis L. Hay,
*"Kwadrant przepływu pieniędzy" Robert Kiyosaki,
oraz blog o oszczędzaniu Michała Szafrańskiego
www.jakoszczedzacpieniadze.pl
www.jakoszczedzacpieniadze.pl
Te w.w. pozycje otworzyły w moim umyśle nowe okna, inną perspektywę. Sprawiły, że zaczęłam myśleć i działać BARDZIEJ ŚWIADOMIE. A być świadomym, to m.in dostrzegać, jakimi kłamstwami karmi nas umysł oraz wdrukowane w podświadomość nawyki.
Dlaczego kupuję - przekieruj swoją energię.
Od kilkunastu dni zauważyłam, że jeśli skupiam się na innych aspektach swojego życia, np. blog, ustalanie szczegółów mojego wyjazdu do NY, mini wakacje nad morzem, to jednocześnie maleje moja potrzeba wyszukiwania zakupowych perełek. Emocjonalnie angażuję się w inne przedsięwzięcia.
Bo w świecie energii to funkcjonuje tak- im bardziej nie chcesz myśleć o niebieskim słoniu, tym częściej będziesz o nim myśleć i go widzieć. Dlatego przekierowanie uwagi na wartościowe sprawy, powoduje ich wzmocnienie a osłabia działanie niepożądanych nawyków, jakim są w moim przypadku zakupy.
Moje "wewnętrzne dziecko" troszkę się uspokoiło i nie domaga się "chcę to, chcęęęęęęę to mieć".
Dałam mu nowe zabawki w postaci innych priorytetów.
Dlaczego chcę kupować bardziej świadomie- zmień złe nawyki.
Podobno nowy nawyk potrzebuje min. 30 dni, żeby "zakotwiczyć się" w naszym życiu.
Dlatego Projekt 17 trwa 17 tygodni, czyli 4 miesiące i 1 tydzień.
To moim zdaniem wystarczający czas, aby przepracować stary nawyk, wdrożyć nowy i go utrwalić.
Czas trwania tego projektu jest optymalny - krótki i realny dystans nie powoduje dyskomfortu psychicznego, zniechęcenia. Sprawia, że mamy większą ochotę podjąć wyzwanie.
I tutaj pojawia się BYCIE KONSEKWENTNYM - determinują ją 2 rzeczy:
CHCĘ TO ZROBIĆ oraz DECYDUJĘ SIĘ TO ZROBIĆ.
Ponieważ mam emocjonalny (niekiedy impulsywny) stosunek do zakupów, chcę popracować na reakcjami, które pojawiają się w momencie chęci zakupienia danej rzeczy.
To jest mój cel na najbliższe tygodnie. Gdy pojawi się myśl/chęć zakupu,
przyglądam się tej myśli, analizuję ją i wyciągam wnioski.
Jestem bardzo ciekawa, co się wydarzy.
Podobno nowy nawyk potrzebuje min. 30 dni, żeby "zakotwiczyć się" w naszym życiu.
Dlatego Projekt 17 trwa 17 tygodni, czyli 4 miesiące i 1 tydzień.
To moim zdaniem wystarczający czas, aby przepracować stary nawyk, wdrożyć nowy i go utrwalić.
Czas trwania tego projektu jest optymalny - krótki i realny dystans nie powoduje dyskomfortu psychicznego, zniechęcenia. Sprawia, że mamy większą ochotę podjąć wyzwanie.
I tutaj pojawia się BYCIE KONSEKWENTNYM - determinują ją 2 rzeczy:
CHCĘ TO ZROBIĆ oraz DECYDUJĘ SIĘ TO ZROBIĆ.
Ponieważ mam emocjonalny (niekiedy impulsywny) stosunek do zakupów, chcę popracować na reakcjami, które pojawiają się w momencie chęci zakupienia danej rzeczy.
To jest mój cel na najbliższe tygodnie. Gdy pojawi się myśl/chęć zakupu,
przyglądam się tej myśli, analizuję ją i wyciągam wnioski.
Jestem bardzo ciekawa, co się wydarzy.
czwartek, 12 lipca 2018
3 pary jeansów, które warto mieć w szafie / 3 pairs of timeless jeans
Jako miłośniczka denimu przyznaję, mam za dużo spodni jeansowych w szafie.
Ale są takie jeansy, które warto mieć jako bazę uzupełniającą do pocket wardrobe.
Dobry jeans poznasz dziś po tym, że służy Ci latami. Warto sprawdzić fakturę oraz skład- najlepszy moim zdaniem to taki, który zawiera ponad 90% bawełny i max. 2-3% elastanu. Dzięki temu materiał dłużej zachowuje kształt, jednocześnie dopasowując się lekko do figury.
Warto szukać modeli vintage- kultowe Levi's 501 można kupić w przystępnych cenach na aukcjach internetowych, takich jak: vinted, allegro, etsy, decobazaar.
1. STRAIGHT LEG JEANS czyli prosta nogawka.
To najbardziej klasyczny model jeansów, pasuje zarówno do trampek jak i szpilek. Klasyczny krój, dopasowane w biodrach i udach. Posiadają zwykle normalną lub podwyższoną talię. Długość nogawki zależy od Twoich upodobań, jednak sugeruję wybrać standardową czyli do kostki lub leciutko za kostkę.
Moje jeansy kupiłam w H&M. Mają prostą nogawkę, która kończy się tuż przy kostce i podwyższoną talię. W składzie mają 98% bawełny i 2% elastanu.
Denim jest grubszy i ładnie dopasowuje się do sylwetki.
2. BOYFRIEND JEANS
Modę na ten model jeansów zapoczątkowała Katie Holmes, pokazując się publicznie w jeansach swojego ówczesnego męża- Toma Cruise'a, które ściągnęła w pasie szerokim paskiem a za długie nogawki zawinęła kilkukrotnie.
Boyfriend jeans charakteryzują luźną talią, biodrami i nogawką. Są idealne do casualowych stylizacji, kiedy chcesz się czuć komfortowo i na luzie. Nogawki boyfriendów występują zwykle w dwóch wersjach: nogawka tuż przed kostkę, lub długa nogawka zawinięta kilkukrotnie. Mogę mieć różne przetarcia bądź dziury.
Moje boyfriendy Benetton- obniżona, szersza talia, nogawka lekko zwężona na dole, kończy się przed kostka; posiadają dziurę na kolanie i przetarcia.
Boyfriendy Cubus- niska,bardzo szeroka talia; nogawki wywijane, dziury i przetarcia.
3. MOM JEANS
Jeansy lat 80-90-tych, kiedy to prezentowały je ówczesne modelki jak Cindy Crawford, Claudia Schiffer czy Naomi Campbell. Charakteryzują się wysoką dopasowaną talią, lekko dopasowane w biodrach i udach, nogawka lekko zwężona ku dołowi lub prosta, kończąca się na wysokości kostki lub tuż za nią.
Ten model fantastycznie podkreśla talię - ładnie ją "zbiera" i wysmukla. Dodatkowo fason Mom jeans sprawia, iż pośladki wyglądają na bardziej jędrne i zaokrąglone.
Vintage Levi's 501 Mom jeans, z prostą nogawką ↑
Vintage white Levi's 501 z prostą nogawką, którą musiałam podwinąć ↑
Zara Mom jeans - z lekko zwężaną nogawką na dole ↑
wtorek, 10 lipca 2018
Kocham sukienki - szmizjerka Safari/ I love my dresses- Safari dress
Kocham sukienki. Mam ich ponad 20, choć nadal brakuje mi idealnej "Małej Czarnej", jako uzupełnienie Pocket Wardrobe.
W sukience musisz czuć się przede wszystkim...wygodnie! To podstawowe kryterium. Nie ważne jak piękna jest sukienka, którą właśnie przymierzasz...nie ważne też, jak popularny jest dany model bądź ile znanych/ fajnych osób ją nosi. Jeśli nie czujesz się w niej do końca sobą to....NIE KUPUJ JEJ.
Przyznaję z ręką na sercu- zdarzyło mi się wielokrotnie popełniać ten błąd. Zobaczyłam w internecie, na kimś itp. Kupiłam. I gdy pierwsze podekscytowanie minęło, okazywało się, że idealnej pary z nas nie będzie :)
Dlatego jestem wdzięczna za możliwość zwrotów w sklepach stacjonarnych i internetowych. Wiele zakupów robimy pod wpływem chwili, impulsu, na pocieszenie lub sugerujemy sie zakupem innych osób. A potem czeka nas, no cóż....rozczarowanie.
Poniżej sukienka w stylu Safari z Zary. Zobaczyłam ją na instagramie i zachwyciłam się! Dobry skład materiału - tencel, oraz modny akcent w postaci brązowych guzików. Kupiłam. Przymierzyłam w domu raz, drugi, trzeci. Hmmm... znasz to uczucie? niby jest fajnie, ładnie, modnie ale czujesz, że coś nie do końca gra.
Zwróciłam w.w. sukienkę do sklepu i kupiłam niepozorną szmizjerkę na Allegro, która w składzie miała 55% len, 45% bawełna. I kosztowała 1/5 ceny poprzedniej! Gdy ją założyłam, wiedziałam, że to jest TO.
Dokupiłam w pasmanterii podobne brązowe guziki i sama je przyszyłam. Dzięki temu szmizjerka zyskała modny sznyt.
Jest przepiękna!
poniedziałek, 9 lipca 2018
Biała koszula / Simply white shirt
Biała koszula.
Chyba większość z nas ma ją w szafie. Jest uniwersalna i pasuje do każdej stylizacji.
Ważne jest to, aby była z dobrego gatunkowo materiału- wtedy posłuży nam na dłużej.
Moją koszulę kupiłam w H&M, ma w składzie len i bawełnę.
To idealne połączenie, gdyż len sam w sobie jest materiałem bardzo gniecącym się.
Biała koszula to must have, jeśli chcesz stworzyć ponadczasową garderobę.
Najbardziej lubię ją łączyć z denimem!
niedziela, 8 lipca 2018
sobota, 7 lipca 2018
OSZCZĘDZANIE - Projekt17
PROJEKT17
To mój autorski pomysł, aby na 17 tygodni (tj. 4 miesiące i 1 tydzień) zrezygnować z kupowania ubrań i dodatków (buty, biżuteria itp.).
Dlaczego akurat Moda, skoro to moja największa pasja? Ponieważ uświadomiłam sobie, że w tej kwestii nigdy nie będę miała poczucia "mam odpowiednią ilość ubrań", zawsze będzie coś ładniejszego, fajniejszego, modnego... Czuję się przytłoczona i zmęczona konsumpcjonizmem w tej dziedzinie, zamierzam to zmienić.
Mam bardzo dużo ubrań.
Mogłabym codziennie przez wiele dni zakładać coś innego.
I choć na przestrzeni lat bardzo ograniczyłam zakup niepotrzebnych, nieprzemyślanych bądź kiepskiej jakości rzeczy, to wciąż uważam, że mogłabym bardziej zapanować nad tą sferą życia.
Projekt17 istnieje dopiero od 1 lipca, dlatego nie ma jeszcze szczegółowego spisu treści. W miarę upływu czasu, będę go uzupełniać o kolejne podpunkty.
Projekt17 jest częścią mojego prawie 2-letniego, comiesięcznego oszczędzania.
Dokładnie od stycznia 2016r., kiedy to podjęłam decyzję, że moje wielkie marzenie, jakim jest wyjazd do NYC, nie spełni się bez mojego udziału (w 2020 roku kończy mi się 10-letnia wiza do USA).
I choć do tej pory przeczytałam już dużo fachowej literatury i blogów o gospodarowaniu pieniędzmi, to wciąż się tego uczę od nowa. Oszczędzanie pieniędzy to nawyk, który musisz sobie wyrobić a także świadomość, że żyjąc w czasach konsumpcjonizmu, stale będziesz narażony na pokusy.
Od czego zacząć? Od DOMOWEGO BUDŹETU - prostej tabelki w excelu, w której zawarte są najważniejsze 4 kolumny, tj.:
To mój autorski pomysł, aby na 17 tygodni (tj. 4 miesiące i 1 tydzień) zrezygnować z kupowania ubrań i dodatków (buty, biżuteria itp.).
Dlaczego akurat Moda, skoro to moja największa pasja? Ponieważ uświadomiłam sobie, że w tej kwestii nigdy nie będę miała poczucia "mam odpowiednią ilość ubrań", zawsze będzie coś ładniejszego, fajniejszego, modnego... Czuję się przytłoczona i zmęczona konsumpcjonizmem w tej dziedzinie, zamierzam to zmienić.
Mam bardzo dużo ubrań.
Mogłabym codziennie przez wiele dni zakładać coś innego.
I choć na przestrzeni lat bardzo ograniczyłam zakup niepotrzebnych, nieprzemyślanych bądź kiepskiej jakości rzeczy, to wciąż uważam, że mogłabym bardziej zapanować nad tą sferą życia.
Projekt17 istnieje dopiero od 1 lipca, dlatego nie ma jeszcze szczegółowego spisu treści. W miarę upływu czasu, będę go uzupełniać o kolejne podpunkty.
Projekt17 jest częścią mojego prawie 2-letniego, comiesięcznego oszczędzania.
Dokładnie od stycznia 2016r., kiedy to podjęłam decyzję, że moje wielkie marzenie, jakim jest wyjazd do NYC, nie spełni się bez mojego udziału (w 2020 roku kończy mi się 10-letnia wiza do USA).
I choć do tej pory przeczytałam już dużo fachowej literatury i blogów o gospodarowaniu pieniędzmi, to wciąż się tego uczę od nowa. Oszczędzanie pieniędzy to nawyk, który musisz sobie wyrobić a także świadomość, że żyjąc w czasach konsumpcjonizmu, stale będziesz narażony na pokusy.
Od czego zacząć? Od DOMOWEGO BUDŹETU - prostej tabelki w excelu, w której zawarte są najważniejsze 4 kolumny, tj.:
1. stałe miesięczne wydatki typu opłata za mieszkanie, media, komórkę, jedzenie dla zwierzaka (mam kota), raty kredytu, karta miejska, oszczędzanie, paliwo itp.
Dlaczego oszczędności umieściłam w stałych wydatkach miesięcznych? Ponieważ podstawowym błędem w oszczędzaniu jest odkładanie nadwyżki (a zwykle jej brakuje), po opłaceniu priorytetowych rzeczy. W tym wypadku wzięłam sobie do serca cytat Warrena Buffeta "Nie oszczędzaj tego, co zostaje po wszystkich wydatkach, lecz wydawaj, co zostaje po odłożeniu oszczędności".
2. wydatki stałe ale ruchome (to w moim mniemaniu takie wydatki, na które musisz mieć pieniądze, ale z niektórych możesz zrezygnować/uszczuplić) typu jedzenie, kosmetyki/chemia, zakupy ubraniowe, różne (w moim mniemaniu są to jedzenie na mieście, prasa, pralnia, prezenty itp.;
3. aktualne oszczędności (ich rosnący widok z miesiąca na miesiąc doda Ci skrzydeł, zapewniam);
jest to zbiór comiesięcznej stałej kwoty, którą odkładamy z pensji. Zakłada się, że powinno to być min. 10% pensji. W swoim przykładowym zestawieniu dałam kwotę minimalnie wyższą, niż 10%.
jest to zbiór comiesięcznej stałej kwoty, którą odkładamy z pensji. Zakłada się, że powinno to być min. 10% pensji. W swoim przykładowym zestawieniu dałam kwotę minimalnie wyższą, niż 10%.
4. dodatkowe oszczędności czyli takie oszczędności, które można "wycisnąć" z danego miesiąca bądź kwartału, lub nieoczekiwany przyrost gotówki w postaci premii, sprzedaży rzeczy na allegro itp.
W moim przypadku są to np. oszczędności kwartalne za kartę miejską, oraz dodatkowe miesięczne oszczędności w postaci różnicy za opłatę komórki (do tej pory płaciłam 140zł za abonament + raty za telefon. Obecnie płacę tylko 65zł, czyli zostaje mi nadwyżka 75zł).
Do dodatkowych oszczędności zaliczam także poduszkę finansową. To takie zaplecze finansowe, które chroni Cię przed nieprzewidzianymi wydatkami, typu remont mieszkania, zakup nowej pralki, serwis auta itp. W tym wypadku jest to kwota 185zł, która została jako "RESZTA".
Pod każdą kolumną robimy podsumowanie = Razem.
Obok kolumny nr. 2 (inne/ruchome) zapisuję zawsze co/gdzie kupowałam.
Np. podpunkt "jedzenie" - sklep spożywczy, bazarek, mleko (w przypadku pojedyńczych zakupów),
podpunkt "inne" - czasopismo, pralnia, zdjęcia do paszportu, kawiarnia itp.
Poniżej przykładowy wzór tabelki excel:
To najprostsza forma domowego budżetu, moim zdaniem przejrzysta.
W moim przypadku się sprawdza.
Można pokusić się o bardziej szczegółowe spisywanie produktów spożywczych, czy kosmetycznych, aby zobaczyć na jakie grupy produktów wydajemy najwięcej pieniędzy.
Bo jak się okazuje- diabeł tkwi w szczegółach i zobaczymy czarno na białym, że zakup 3 żelu pod prysznic w tym miesiącu nie był wcale potrzebny, a 2 puszki coca coli, ciasteczka i 2 pudełka lodów wcale nie uczyniły nas szcześliwymi, lecz spowodowały pryszcze na twarzy oraz 1,5 kilo więcej na wadze :)
Len na lato...Summer 100% pure linen jacket
Tak, mam zdolność wyszukiwania dobrych gatunkowo ubrań, za niską cenę - 17 PLN za lnianą marynarkę? Yeah ! a ten kolor... dokładnie taki chciałam.
Len jest idealny na upały- przewiewny, lekki, oddychający, naturalny materiał.
Zawsze mam wizję, jak dana rzecz będzie wyglądała w stylizacji. A taką marynarkę można założyć także wczesną jesienią (do kaszmirowego swetra/jeansów/mokasynów) lub wiosną ( do sukienki maxi/ zamszowych botków).
Len jest idealny na upały- przewiewny, lekki, oddychający, naturalny materiał.
Zawsze mam wizję, jak dana rzecz będzie wyglądała w stylizacji. A taką marynarkę można założyć także wczesną jesienią (do kaszmirowego swetra/jeansów/mokasynów) lub wiosną ( do sukienki maxi/ zamszowych botków).
czwartek, 5 lipca 2018
Summer vibes...crochet shirt & white denim
Bluzka z bufiastymi rękawkami, zdobiona haftem. Do tego białe jeansy Levi's 501.
Małe, złote kolczyki, szylkretowe okulary i słomkowy kapelusz- jako dopełnienie stylizacji.
Jest prosto, minimalistycznie. Romantycznie.
Bluzka/shirt - Remix seconhand
Jeansy/denim - vintage Levi's 501
okulary/sunglasses - Michael Kors
kapelusz/hat H&M
kolczyki/earrings - New Look
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































